Rozliczanka Nr 3 – kwiecień; lista majowa

Wpis będzie krótki, bo nie ma nad czym się rozwodzić. Mam wrażenie, że z każdym miesiącem idzie mi gorzej, jeśli chodzi o postanowienia. Przez brak czasu (swój „grafik” dzielę na pracę i faceta) oraz brak odpowiedniej ilości samozaparcia, poległam na całej linii.
Miałam sześć postanowień, a zrealizowałam zaledwie pół jednego (nauczyłam się zaległych czasowników angielskich z poziomu A2).
Niby nie jest mądre cofać się, ale przez małą ilość czasu, nieprzespane noce i ciągłe zmęczenie jestem zmuszona ograniczyć ilość postanowień do minimum. Jeśli inne uda mi się wykonać „przez przypadek”, obok tych zapisanych tutaj, tym lepiej dla mnie. Więc postanawiam, że:

1. Będę ćwiczyć min. 3 razy w tygodniu po co najmniej 30 min. (ewentualnie 40 min. szybkiego spaceru, jeśli nie będę miała dostatecznie siły na normalny trening).
2. Przeczytam dwie książki psychologiczne

Jedynym faktem, jaki mnie cieszy jest to, że kilka postanowień z ogólnej listy wypełnia się tak po prostu, „przy okazji”. Jest to na pewno znalezienie pracy (liczę, że nie stracę jej do końca roku :D), ćwiczenie jazdy samochodem, pisanie bloga minimum raz w miesiącu i przeżywanie tego roku dość ciekawie (a to ostatnio za sprawą pewnego Pana :)).
Jeśli w tym miesiącu nie zrobię tych dwóch głupich zadań, to chyba się załamię…

4 Komentarze

  1. ! :)
    Daj znać jakie te książki psychologiczne przeczytasz. Może i ja się na jakąś skuszę, jak skończę książkę, którą obecnie czytam.

    Ciekawe te Twoje wpisy z postanowieniami :)

  2. Co do treningu mając faceta zawsze można zamiast ćwiczeń (spaceru) uprawiać sex :D
    Idealny trening dla dwojga i jaką radość sprawia :)

    PS. Pierwszą zasadą płaskiego brzucha według Demotywatorów jest używanie prezerwatyw :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.